moja kuchnia z Ikea

Idea na kuchnię z ikei zrodziła się po próbie umówienia z 2 firmami budującymi kuchnie na wymiar, jedna firma olała umówione spotkanie, druga spóźniła się 3h. Jak ktoś się spóźnia już w trakcie robienia pierwszego wrażenia to co będzie później? Nie próbowałem się przekonać. Bardziej sprawdzone i droższe firmy cechuje też bardzo długi czas oczekiwania. Dlatego wybór padł na kuchnię z ikei, podczas wizyty w sklepie mogłem zaznajomić się z technologiami i jakością – była OK. Kolejny tydzień zeszedł na rozplanowanie jej narzędziem dostępnym na stronie www. W międzyczasie pojawiła się promocja, w której za każdy wydany tysiak otrzymywało się 100zł w postaci kuponu na zakupy do Ikei. Przy wykończaniu mieszkania w stylu skandynawskim takie kupony jak najbardziej można było przeliczyć w prostej linii na gotówkę, która zostanie na koncie. Przechodząc do montażu – tylko 1 element wymagał przeróbki „stolarskiej” – szafka narożna stojąca. Najpierw wyciąłem w dolnej płycie prostokąt na komin, a boczną płytę podzieliłem odpowiednio na dwa kawałki:

W kolejnym kroku w miejscach gdzie z powodu przeróbek nie można było użyć standardowego ikeowego połączenia kołek+kotwa nawierciłem otwory i poskręcałem szafkę śrubami stolarskimi (wcześniej próbowałem zwykłymi wkrętami bez nawiercania – odradzam bardzo mocno taki sposób, wkręty stolarskie na kilogramy się kupuje za grosze), przy okazji górnych listewek przeciąłem obie na krótszą szerokość i musiałem ratować się dorobieniem listewki z elementu pozostałego z kuchni sąsiadki:

Długi wspornik zamocowałem dodatkowymi wkrętami do płyty bocznej:

W kolejnym kroku w nieoryginalnym wsporniku wywierciłem dziury na ikeowski zestaw połączeniowy:

I dokończyłem montaż pozostałych elementów:

Poskładałem wszystkie skrzynki w ten sam sposób – zajmuje to około 15 minut na sztukę:

Przy okazji trafiła się płyta źle nawiercona w fabryce ikei, nie chciało mi się jechać do ikei, a ponieważ płyta była górna i z nie-końcowej szafki to zamocowałem ją wkrętami stolarskimi:

Przyłożyłem szafki do ściany w celu zgrubnego ustalenia linii płytek:

Po uwzględnieniu wysokości blatu i nóg przymocowałem listwy drewniane do podtrzymywania płytek podczas schnięcia kleju:

Przykleiłem płytki używając systemu poziomującego z allegro, w trakcie przyklejania wyciąłem też otwory na gniazdka:

Przyłożyłem szafki z wkręconymi nogami do ściany i wyciąłem otwory na rury i gniazdko dla zmywarki w szafce pod umywalką:

Po zafugowaniu płytek i wkręceniu gniazd 230V przyłożyłem meble i wyciąłem w dłuższym blacie otwór na płytę indukcyjną oraz komin:

Później skróciłem drugi blat i wyciąłem w nim otwór na umywalkę, w międzyczasie przymocowałem blaty do szafek L-kami różnego rodzaju:

Podłączyłem rury i kable:

Zamocowałem górne szafki na wcześniej przykręconej do ściany listwie, prawą szafkę musiałem skrócić z prawego boku i robiłem to 2 razy, pierwszy raz z powodu błędnego zmierzenia odległości i nie uwzględnienia tego, że dolna linia płytek wystaje, drugi raz z powodu nie uwzględnienia szerokości płyty bocznej, ale ostatecznie szafki zawisły:

Po podłączeniu elektryki:

Pojawił się problem ze zmywarką – ikea nie przewiduje, żeby ta była na końcu mebli i nie ma jak przymocować panelu maskującego, rozwiązałem to zawiasami skrzyniowymi z marketu budowlanego:

Po przykręceniu frontów wszystkich:

i zdjęciu osłon:

Po pół roku eksploatacji i dołożeniu osłony przeciw-dzidziusiowej:

Lodówki nie zabudowywałem bo posiadałem prawie nową z wykupionym ubezpieczeniem na jeszcze 4 lata, całość po uwzględnieniu kuponów zwrotnych wyszła ze zlewem, baterią, okapem, zmywarką, płytą indukcyjną i piekarnikiem 9500zł. Czas wykonania przez jedną osobę to około 5 dni roboczych po 8h. Użyte narzędzia i dodatkowe akcesoria to: wyrzynarka (do dziur w blacie i przeróbek szafek), wkrętarka, wiertarka, kołki dobrane do ściany, otwornica diamentowa (otwory na gniazdka w płytkach), usztywniacze do zachowywania kątów prostych przy skręcaniu skrzynek, złączki elektryczne do podłączenia piekarnika i płyty indykcyjnej do 3 faz, śruby stolarskie użyte przy przeróbkach, dodatkowe L-złączki do mocowania przerobionej szafki narożnej do blatu, zawiasy skrzyniowe do zamocowania płyty bocznej na zmywarce.

Uwagi o montażu – wykonywanie otworów w blatach przy pomocy wyrzynarki jest takie sobie, trzeba się bardzo postarać żeby to równo wyszło, najlepiej to olać i wyciąć otwory u stolarza, ikea ich nie docina. Trzeba pamiętać o dobrym zabezpieczeniu otworu na umywalkę przy pomocy silikonu, aby wilgoć nie wnikała w płytę.

Wnioski końcowe – z kuchni jestem zadowolony, jakość jest OK, myślę, że wytrzyma ona co najmniej 5 lat ale nie zdziwię się jak po 10 latach będzie w dobrym stanie. System wysuwania szuflad na ich pełną głębokość jest świetny, tłumiki na zawiasy podobnie. System syfonu pod umywalkę z ikei również jest bardzo udany, zajmuje bardzo mało miejsca pod samą umywalką i dolna szuflada jest w pełni funkcjonalna. Matowe wykończenie frontów nie wymaga wycierania co chwilę odcisków palców ale czyści się bardzo łatwo. Jeśli odliczyć całe AGD to same meble wyszły 4 tys. zł, i nie ma szans, że ktoś dostarczy kuchnię o tej jakości za taką kwotę. Zakup AGD w ikei ma tę zaletę, że jest na nie 5 lat gwarancji.